Przedstawiam moja wyjątkową parę Karolinę i Michała którzy przyjechali na kilka dni do stolicy z Gniezna,zupełnie na wariackich papierach bo jeszcze przed ślubem!Miłość jaka mogłam zobaczyć przed obiektywem która cały czas wirowała podczas pleneru i gracja ruchów Karoliny sprawiły ze zaczęłam zastanawiać się skąd bierze się w ludziach taka lekkość,takie szczęście...wyzwala je Miłość ta przez duże M,taka jaka nie zdarza nam się codzien.Zazdroszczę i już nie mogę się doczekać Waszego czerwcowego ślubu Kochani.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz