wtorek, 24 sierpnia 2010

wirujacy sex...sex...sex...

  Gorący poniedziałek,żar leje się z nieba,powietrze stoi ciężkie od zbierającej się w powietrzu burzy.W taki dzień najlepiej położyć się na hamaku i patrząc gdzieś na tafle jeziora przymykać oko...to jednak nie dla mnie ;) Byłam w samym środku wydarzeń wspaniałego przedsięwzięcia jakim jest otwarcie nowego clubu w Warszawie.
http://www.modnamoda.pl/modny-clubbing/tego-jeszcze-nie-bylo-przygotuj-sie-na-sweet-club.html

Sesja dla Sweet Clubu była maksymalnie goooorąca! Dziękuje za wspaniałą współprace.Bużka!

Brak komentarzy: